Nowy Dwór Elbląski (niem. Neuhof) to kameralna, licząca niespełna stu mieszkańców osada w gminie Gronowo Elbląskie, której historia sięga czasów średniowiecza. Początki miejscowości są ściśle związane z Zakonem Krzyżackim. Już w pierwszej połowie XV wieku istniał tu ważny krzyżacki dwór obronny i gospodarczy, przy którym w 1449 roku oficjalnie lokowano wieś. Podczas wojny trzynastoletniej (w 1454 roku), gdy mieszkańcy regionu zbuntowali się przeciwko zakonowi, dwór został zdobyty przez elblążan. Co ciekawe, mieszczanie oszczędzili tutejsze zabudowania, mimo że w tym samym czasie doszczętnie zburzyli zamek krzyżacki w samym Elblągu. Po przejęciu tych ziem przez Polskę, w sierpniu 1457 roku król Kazimierz Jagiellończyk przekazał Nowy Dwór Elbląski na własność miastu Elbląg w ramach podziękowania za finansowe i militarne wsparcie w wojnie z Krzyżakami. Od tamtej pory wieś przez stulecia stanowiła zaplecze gospodarcze dla elbląskiego patrycjatu. Wieś leży na terenie depresyjnym Żuław Elbląskich, zaledwie kilka kilometrów od jeziora Drużno. Przez wieki kluczowym wyzwaniem dla mieszkańców była walka z wodą. Regularne podtopienia ustały dopiero po melioracjach przeprowadzonych najpierw przez Holendrów (menonitów), a później unowocześnianych w XIX i XX wieku.
W czasach PRL-u działało tu Państwowe Gospodarstwo Rolne (PGR) Nowy Dwór, które specjalizowało się w wielkotowarowej hodowli bydła i produkcji mleka. Charakterystyczne, podłużne, betonowo-ceglane budynki to dawne wielkie obory, jałownik oraz magazyny paszowe i silosy. Żuławy ze względu na niesamowicie żyzne gleby (mady) oraz rozległe łąki były idealnym miejscem dla państwowej hodowli krów mlecznych. PGR w Nowym Dworze Elbląskim był dużym, nowoczesnym jak na tamte czasy ośrodkiem – na terenie kompleksu działała nawet własna zakładowa stacja paliw dla ciągników i kombajnów. Po likwidacji PGR-ów na początku lat 90. majątek przeszedł pod zarządzanie Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa (późniejszy ANR/KOWR). Wiele takich miejsc w Polsce popadło w całkowitą ruinę, jednak kompleks w Nowym Dworze miał więcej szczęścia. Został sprywatyzowany i przekształcony w spółkę z o.o. o nazwie GR Nowy Dwór Elbląski (Gospodarstwo Rolne), dzięki czemu obiekty nie zostały całkowicie zrównane z ziemią i wciąż służyły celom agrarnej produkcji przemysłowej.
Ten może i przydługi opis był moim zdanie konieczny żeby zrozumieć co tu się działo przez te wieki.
Budynki dawnego PGR-u.
A teraz o zabytkowej karczmie.
Łatwo ją ominąć bo jest prawie niewidoczna z drogi, zasłonięta wysokim
drewnianym płotem.
Budynek powstał dokładnie w 1795
roku. Świadczy o tym doskonale zachowana do dziś, oryginalna inskrypcja nad
portalem frontowym. Najbardziej charakterystycznym elementem zewnętrznym
karczmy są przepięknie zdobione, klasycystyczne drzwi wejściowe o unikatowej
stolarce.
Z kolei z tyłu budynku znajdują
się rzadko spotykane drzwi dwoinkowe – podzielone poziomo na pół, co pozwalało
na niezależne otwieranie górnej lub dolnej części (rozwiązanie typowe dawniej
dla budynków gospodarskich i rzemieślniczych na Żuławach). Konstrukcja budynku
kryje w sobie cechy dawnej gospody. W środku znajduje się przestronna sień oraz
tradycyjna czarna kuchnia z niskim pułapem, która służyła do przygotowywania
posiłków. Nowszy fundament pod budynkiem skłonił historyków do postawienia
hipotezy, że na przełomie XIX i XX wieku karczma mogła zostać całkowicie
zdemontowana i złożona na nowo w tym samym miejscu (tzw. dyslokacja) lub
przeniesiona z bliskiej okolicy. Przez ponad dwa stulecia budynek zmieniał
właścicieli i po II wojnie światowej służył głównie jako dom mieszkalny. Przez
wiele lat opuszczony obiekt popadał w ruinę. Los karczmy odmienił się, gdy
kupił ją prywatny właściciel (historyk sztuki), który przy wsparciu dotacji
konserwatorskich rozpoczął żmudny proces renowacji. W ostatnich latach udało
się m.in. wymienić poszycie dachowe, wstawić nowe okna oraz zabezpieczyć i
zakonserwować cenne, historyczne drzwi frontowe.
Drzwi dwoinkowe.
Inskrypcja nad drzwiami - głosi, że obiekt wzniósł cieśla Jacob Glandt dla inwestora o nazwisku Heinrich Fechter.
Zamek okiennicy.
Porządna ciesielska robota.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz